
Pole i chmury – kiedy niebo zaczyna mieć objętość
Kolejnym etapem po pracy z morzem było pole i chmury.Z pozoru spokojny, sielski temat.A w praktyce — ogromna lekcja obserwacji i cierpliwości. Najwięcej czasu spędziłam…

Kolejnym etapem po pracy z morzem było pole i chmury.Z pozoru spokojny, sielski temat.A w praktyce — ogromna lekcja obserwacji i cierpliwości. Najwięcej czasu spędziłam…

Kolejnym obrazem w mojej drodze było morze.Fale.I jedno z największych odkryć do tej pory: 👉 fale są zielone. Musiałabyś zobaczyć moją minę, kiedy Elia powiedziała

Pierwszy obrazek w kolorze był dla mnie ogromnym przeskokiem. To był ten moment, na który czekałam.Bo przecież w teorii… kolor wydaje się łatwiejszy. Bardziej intuicyjny.

Kolejną przygodą na mojej drodze rysowania był Templo de Debod — jeden z najbardziej charakterystycznych zabytków Madrytu.Robiony wyłącznie ołówkiem. Przeze mnie. To była naprawdę mega

Kolejną próbą mojego charakteru… były misie.Niby nic wielkiego – taka fajna rodzinka niedźwiadków.A jednak to był jeden z tych obrazów, nad którymi siedzi się bardzo

Po intensywnej pracy nad bodegonem Elia dała mi z pozoru bardzo przyjemne zadanie: „Zrób kwiatek.” 🌷 Pomyślałam: uff, coś lżejszego.No… oczywiście było tam zadanie z

Po poprzednich ćwiczeniach myślałam, że już trochę „kumam”, o co chodzi w rysowaniu ołówkiem.Myliłam się. Bardzo. Bo dopiero to, co przyszło później, było wejściem na

Kolejny krok w mojej przygodzie z malowaniem przyszedł wtedy, gdy Elia postawiła przede mną różne naczynia: pojemnik z przykrywką, mały dzwonek, filiżankę. Każde inne, każde

Moje pierwsze zajęcia z arte były jak wyprawa na nową planetę. Przyszłam z zeszytem A3 i garścią ołówków – nieświadoma, że w rysunku używa się

Całe życie byłam przekonana, że jedyne, co potrafię narysować, to figury geometryczne i wykresy matematyczne. Linie proste, kąty, liczby – wszystko, co przewidywalne, policzalne i