To nie sztuka dla sztuki, tylko sztuka jako praktyka obecności.
Nie: „Patrz, co namalowałam.”
Tylko: „Patrz, jak malowanie mnie zmienia.”
Odkrycie sztuki było odkryciem samej siebie.
To nie była technika ani ukryty talent.
To było pozwolenie sobie czuć. To było otwarcie drzwi, które sama wcześniej zamknęłam.
Tutaj nie pokazuję „dzieł”.
Pokazuję procesy, emocje i warstwy mnie, które stopniowo nabierają kształtu.
Ta przestrzeń powstała po to, by pamiętać, skąd przyszłam
i by uhonorować wszystko, co spotkałam po drodze:
kolor, intuicję, spokój, złość, zaskoczenie… prawdę.
To nie jest galeria.
To powrót.
Praktyka obecności.
Miejsce, w którym sztuka zbliża mnie do mnie samej
wciąż na nowo.
Tutaj opowiadam o tym, co naprawdę stoi za moją sztuką.
O chwilach, które mnie poruszają, o miejscach, które mnie karmią, o emocjach, które domagają się koloru i przestrzeni.
Pokazuję proces – czasem chaotyczny, czasem kojący, zawsze prawdziwy.
Dzielę się historiami powstawania moich prac, inspiracjami i wszystkim, co sprawia, że tworzę właśnie tak, a nie inaczej.
Jeśli chcesz zobaczyć, jak wygląda moja sztuka „od środka”,
to jesteś dokładnie tam, gdzie powinnaś być.